Cześć. Nazywam się Mateusz. Dziękuję, że jesteś tutaj, bo swoje słowa kieruję właśnie do Ciebie. Kiedyś zajmowałem się koszykówką. Jeździłem na mecze, relacjonowałem je, robiłem zdjęcia. Wydawało mi się, że to lubię. Ale później wsiadłem na rower…

No może nie do końca to było było tak. Musisz wiedzieć, że wiele lat swojego życia wyglądałem nieco inaczej niż obecnie. Tak, byłem grubasem, a w zasadzie wciąż nim jestem, bo mentalnie pewnych rzeczy i przyzwyczajeń zmienić się nie da. Pewnego dnia poszedłem do sklepu by kupić kurtkę. Jedyna, która mi się spodobała była za ciasna. Postanowiłem, że schudnę, a co tam. I się zaczęło. Spodobało mi się, a kurtka szybko zrobiła się zbyt luźna.

Później pojawił się rower, który pozwala mi pokonywać słabości i lęki. Utwierdza mnie w przekonaniu, że faktycznie „chcieć, to móc”. Rower każdego dnia sprawia, że staję się lepszym człowiekiem. Lepiej rozumiem innych, lepiej rozumiem siebie. Pasjonuję mnie ultrakolarstwo, które pozwala pokonywać własne bariery. W ubiegłym roku przejechałem jednego dnia z Wrocławia do Kołobrzegu. Uznaj to jednak za rozgrzewkę. Pragnę więcej, zdecydowanie więcej, ale potrafię mierzyć siły na zamiary i do każdego kolejnego celu podchodzę z rozwagą i odpowiednim przygotowaniem.

Z wykształcenia jestem finansistą/ekonomistą/analitykiem. Wybierz co chcesz. Po prostu lubię cyferki. Ale oprócz tego lubię pisać. Gdy przyjmowali mnie do liceum w ostatniej chwili zmieniłem klasę o profilu humanistycznym na matematyczno-informatyczną. Stąd ukryta pasja do pisania, stąd ten blog. Mam nadzieję, że zatrzymasz się tutaj nieco dłużej.

Nie boję się wyzwań, jeśli masz dla mnie jakąś propozycję, pisz śmiało -> birucycling@gmail.com