#chciećtomóc

GÓRY SĄ WYZWANIEM, PROWOKUJĄ ISTOTĘ LUDZKĄ DO WYSIŁKU, DO PRZEZWYCIĘŻANIA SAMYCH SIEBIE. SĄ ZACHĘTĄ, BY WZNOSIĆ SIĘ CORAZ WYŻEJ. KU STWÓRCY

Jan Paweł II

ENGLISH VERSION >>CLICK<<

#chciećtomóc to kolarski projekt życia. Realizując go zamierzam udowodnić, że przyjemność i moc jazdy na rowerze można przeżywać na każdym etapie rozwoju osobistego i kariery zawodowej. Chcę wysłać w świat przekaz, że kolarstwo jest sportem dla wszystkich i w każdym wymiarze.

Od siedmiu lat każdego dnia stawiam przed sobą kolejne wyzwania. Jedna, z pozoru błaha decyzja, którą wówczas podjąłem zmieniła moje życie o 180 stopni. Był to punkt zwrotny, który dzisiaj każdorazowo pozwala mi wierzyć, że jeśli czegoś naprawdę chcę, to bez względu na przeciwności potrafię tego dokonać.

Rafał Majka, Michał Kwiatkowski

Nie wiem jak potoczyłoby się moje życie gdybym pewnej listopadowej soboty nie odwiedził jednej z galerii handlowych. Snując się bez celu po kolejnych alejkach zmusiłem się w końcu aby wejść do sklepu. Kupiłem kurtkę zbyt ciasną nie mając jeszcze świadomości tego co się wydarzy. Wiedziałem, że chcę zrzucić „tylko trochę” kilogramów, skończyło się na sześćdziesięciu.

Z pomocą przyszedł rower – najpierw stacjonarny, później górski i w końcu szosowy. Jazda na nim stała się nie tylko pasją i sposobem spędzania wolnego czasu. Rower daje mi wolność, radość i olbrzymią satysfakcję. Oglądając świat z perspektywy kierownicy dostaję energii, którą później przekładam na inne płaszczyzny życia wciąż przesuwając granice swoich możliwości. Rokrocznie podejmuję się realizacji kolejnych, coraz trudniejszych wyzwań udowadniając sobie i innym, że hasło “chcieć to móc” to nie tylko puste słowa.

Przez ostatnich pięć lat pokonałem blisko 100 tysięcy kilometrów. Małymi krokami pnę się do góry, doświadczając wspaniałości otaczającego nas świata i genialności naszego organizmu. Teraz wspomniane wyżej hasło nabiera nowego znaczenia, będąc początkiem kolejnego, wspaniałego – mam nadzieję – etapu mojego życia.

Tegoroczne wyzwanie to pierwszy etap projektu życia, jakim jest Kolarska Korona Ziemi. Przez kilka ostatnich lat zdałem sobie sprawę, że życie jest zbyt krótkie i zbyt kruche, by przeżyć je byle jak. Pomysł oddający moją osobowość i chęć rozwijania się na każdej płaszczyźnie doczesności kiełkował od dawna. Jest to deklaracja długoterminowa, bez ściśle sprecyzowanej daty realizacji, pozwalająca być deweloperem swojego życia. Stanowi ambitne zobowiązanie wobec siebie i każdego, kto zaufa że jego urzeczywistnienie jest możliwe. Siedem kolejnych miejsc, w których zamierzam się znaleźć to kolejne kamienie milowe będące ukoronowaniem wcześniejszej, ciężkiej i żmudnej pracy.

Zamiar zdobycia Kolarskiej Korony Ziemi jest analogią do wspinaczkowego odpowiednika – zakłada dojechanie rowerem na najwyższe dostępne drogi dla zwykłych pojazdów każdego z siedmiu kontynentów. Jedną z głównych trudności jest ustalenie tych miejsc, a klasyfikacja ta zmienia się wraz z rozwojem technologii jak i rozwojem infrastruktury. Na dzień dzisiejszy można uznać, że do najwyższych dróg poszczególnych kontynentów należą:

  • Europa
    Pico de Veleta (3 396 m n.p.m.) – najwyższa droga Europy prowadzi pod drugi co do wielkości szczyt Gór Betyckich i leży na południu Hiszpanii
  • Azja
    Umling La (5 883 m n.p.m.) – droga w trakcie budowy, w chwili obecnej turyści nie mogą zwiedzać przełęczy, ale w sieci można znaleźć informacje o kilku śmiałkach którym się udało
  • Ameryka Północna
    Sierra Negra (4 621 m n.p.m.) – żwirowa, kręta i stroma droga prowadząca do wygasłego wulkanu w Meksyku
  • Ameryka Południowa
    Uturuncu (5 768 m n.p.m.) – najwyższa udokumentowana droga na która można wjechać rowerem bez konieczności wpychania go, leżąca w południowo-zachodniej Boliwii
  • Afryka
    Tulu Dimtu (4 377 m n.p.m.) – droga na południu Etiopii w Parku Narodowym Bale na płaskowyżu Sanette
  • Australia i Oceania
    Mauna Kea (4 203 m n.p.m.) – droga prowadząca do obserwatorium astronomicznego na wygasłym wulkanie archipelagu Hawajów
  • Antarktyda
    Geograficzny Biegun Południowy (2 830 m n.p.m.) – amerykańska baza Amundsen-Scott South Pole Station
Chcieć to móc

W roku 2019 zrealizowałem pierwszy etap projektu, zdobywając szczyt Pico de Veleta. 15 sierpnia wyruszyłem z Wrocławia, by po 15 dniach znaleźć się w Sierra Nevada na najwyżej położonej drodze w Europie.

Pokonałem blisko 3 tysiące kilometrów. To wartość porównywalna z Wielkimi Tourami: Giro d’Italia, Tour de France i Vuelta Espana, w których ukończenie wyścigu budzi podziw ze względu na trudy z jakimi zmagają się w trakcie takiego wysiłku. Do celu podróży dojechałem w około dwa tygodnie – czyli mniej niż trwają wspomniane wyścigi. Nie posiadałem wsparcia logistycznego, technicznego i medycznego, będąc zdanym tylko na siebie i sprzęt, który ze sobą zabrałem. Każdego dnia pokonałem średnio prawie 200 kilometrów. Po drodze zdobyłem m.in. osławiony kolarskimi chwilami chwały jak i cierpienia Mont Ventoux.

Czytaj relację z realizacji [7 części]

Partnerzy wspierający realizację projektu

TRIACTIV