race trough poland

Zimny prysznic – czyli o #rtp2019 słów kilka

Krok po kroku wciąż idę do góry. Niemożliwe – mówię przeklinając w duchu – przecież wspinam się od dobrych 20 minut, a Wahoo pokazuje że wciąż mam 2 kilometry do szczytu. Przed sobą widzę tylko mgłę, która całkowicie burzy mój – i tak – słaby zmysł orientacji w terenie. Ledwo dostrzegam przednią krawędź koła. Błądzę …

Gravelove Jeseniki

Na początku był rower. Życie toczyło się przyjemnym rytmem, ludzie jeździli do i z pracy, krążyli wokół swoich miejsc zamieszkania. Przez pewien czas byli szczęśliwi, dopóty nie włączył się naturalny ludzki odruch rywalizacji. Jazda na rowerze stała się kolejnym obszarem gdzie zaczęliśmy ze sobą konkurować. Zamiast przyjemności z jazdy liczyć zaczęła się prędkość, wytrzymałość, ludzie …

#RTP_brevet_ish, czyli czuć już majówkę

– To niemożliwe, że mamy jechać tym brukiem, Wy na pewno macie dobrą trasę wgraną? – z wyraźną irytacją w głosie zasugerował Tomek, na co z pełnym przekonaniem odpowiedział Paweł: – Z Piko wszystko jest możliwe. – Panowie, ja tam nie narzekam – ripostowałem ciesząc się z komfortu posiadania 2-calowych opon. – Cicho!

Lubię być zaskakiwany

W drogę (i poza nią)

Słońce za oknem i coraz wyższe temperatury jakie towarzyszyły nam w ciągu pierwszych dni kalendarzowej wiosny z pewnością zaowocowały bardziej śmiałymi wyprawami rowerowymi. Część z Was zapewne zaliczyła pierwszy tegoroczny biwak. Biwak, no właśnie. To słowo mam w swojej głowie od pewnego czasu. Swego czasu pewna osoba – całkowicie słusznie – w jednej z rozmów …

Dolnośląska Kraina Rowerowa cz. 2

O Dolnośląskiej Krainie Rowerowej na tym blogu już raz wspominałem kilka miesięcy temu oceniając „świecący” odcinek pomiędzy Prusicami, a Żmigrodem. W ostatni weekend postanowiłem sprawdzić kolejny fragment tej inicjatywy. Tym razem udałem się do Lubiąża by przejechać nową „autostradą rowerową” do Wołowa. Wprawdzie korzystałem z niej już na przełomie grudnia/stycznia w pewien sposób budując już …

rychleby

Odkrywając tajemnice Rychlebskich Hor

Spoglądasz do tyłu chcąc utrwalić w pamięci widok całego pasma Sudetów, jakie możesz tutaj dostrzec. Widok, który wydaje się nie mieć końca, cały horyzont wypełniają mniejsze i większe wzniesienia. Przy dobrej pogodzie wytrawne oko dostrzec może szczyty od Izerów aż po Tatry. Ta perspektywa ma w sobie coś niesamowitego. Coś pozwalającego uwierzyć, że to co …