Pozostałe

Jak się ubrać na rower wiosną?

Za oknem słońce świeci coraz wyżej, a my coraz bardziej ochoczo ściągamy z siebie kolejne części garderoby. Nic dziwnego, w końcu wiosna za horyzontem. Kolarze muszą w tym okresie nie lada główkować, by móc w komfortowych warunkach zrealizować kolejną przejażdżkę. O ile odległości nie większe niż 50 kilometrów nie stanowią większego kłopotu, to problem pojawia się gdy chcemy jechać dalej, a temperatura w tym czasie zmienia się radykalnie.

Dobrym przykładem jest moja ostatnia wizyta w Chełmach. W połowie lutego o poranku mróz nie jest niczym nadzwyczajnym i gdy ruszałem przed 8:00 było -2 stopnie Celcjusza. Kilka godzin później temperatura wzrosła do 22 stopni w pełnym słońcu. Gdzie nie gdzie pojawiali się ludzie w krótkich szortach i krótkim rękawku. Jak w takich warunkach ma się ubrać kolarz? Stare, dobrze znane przysłowie mówi, że to nie pogoda jest zła, tylko ubiór.

Clue sprawy można zawrzeć w trzech poniższych punktach:

  1. Nie przegrzewaj się – co oznacza najzwyczajniej tyle, aby nie korzystać ze zbyt wielu warstw. Dwie będą naprawdę wystarczające.
  2. Stopy, dłonie, głowa – te trzy miejsca naszego ciała odpowiadają w największym stopniu za odczucie chłodu
  3. Chłód jest OK – w szczególności na samym początku każdej przejażdżki. Jeśli od startu będzie Ci ciepło to szybko się spocisz, a tego z pewnością nie będziesz chciał…
chełmy

Jak powyższe trzy punkty przełożyć na konkretne części garderoby? Zacznijmy od góry. Z pewnością przyda Ci się uniwersalny buff, który ochroni głowę przed zimnymi podmuchami wiatru, ale dzięki cienkiemu materiałowi z którego jest stworzony nie poczujesz efektu przegrzania. To może jeszcze czapeczka? Taka typowo kolarska będzie ok. Bawełniana może nie pozwolić odczuwać pełnego komfortu, w szczególności przy dłuższym wysiłku, dlatego w tym okresie zdecydowanie lepiej jest postawić na uszytą z sztucznych materiałów. Głowa zabezpieczona, zabierzmy się za nasze kończyny. Dobre rękawice, które pozwolą Wam bez przeszkód pokonywać nawet najdłuższe dystanse powinny mieć w sobie wkładkę przeciwwiatrową. Nie mogą być też za grube. Na nogi załóż dobrej jakości skarpetę, najlepiej z wełny merynosów która ma wspaniałe właściwości termoregulacyjne. Możesz też skorzystać z neoprenów na buty, ale te przy wyższych temperaturach mogą okazać się uciążliwe.

Pierwszą warstwą jaką założycie na klatkę piersiową powinna być bielizna termiczna, która pozwoli Wam regulować temperaturę Waszego ciała. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić polską markę Brubeck, której produkty – w stosunku do ceny – są zdecydowanie bardzo dobrej jakości. Możesz też jeździć w koszulce i założonych rękawkach, ale chyba jest jeszcze na to za wcześnie. Jako wierzchnią warstwę masz sporo możliwości. Wszystko zależy od Twojego osobistego komfortu termicznego. Być może wystarczy Ci zwykła wiatrówka, ale równie dobrze możesz potrzebować kurtki ocieplanej polarem. Pośrednią opcją jest też softshell. Nieistotne co wybierzesz – ważne by oddychało. Nie ma nic gorszego, niż zrobienie sobie pod odzieżą piekarnika – może się to skończyć zapaleniem płuc lub innym paskudztwem przez który nie będziesz mógł delektować się wczesnowiosennymi widokami na swoich dwóch kółkach.

Softshell Highlander trzymający ciepło i jednocześnie oddychający.

No i jeszcze gacie. Temat, który najczęściej sprawia sporo dylematów. Co wybrać by było wygodnie i ciepło? Najważniejsze to chronić stawy, które za Waszą niefrasobliwość zapewne będą chciały się odwdzięczyć za kilka-kilkanaście lat. Jeśli chodzi o mnie to najczęściej korzystam z dwóch kompletów. Są to albo zwyczajne spodenki kolarskie z wkładką, a na nie nałożone nogawki, albo w przypadku zimniejszych dni długie spodnie z wypełnieniem polarowym kupione w jednym z dyskontów. I to mi wystarcza! Pamiętajmy, że nogi podczas jazdy na rowerze pracują najintensywniej, a co za tym idzie są wciąż rozgrzane – w przeciwieństwie do innych części ciała.

Moje subiektywne zestawienia w zależności od panujących temperatur przedstawiają się następująco:

-10°C -> +2 °C – spodnie z polarowym wypełnieniem, kurtka, koszulka termiczna, koszulka kolarska, grube rękawice, czapka pełna, buff z polarem, skarpety merino długie, owiewy

-3°C -> +6 °C – spodenki kolarskie, nogawki, kurtka, koszulka termiczna, grube rękawice, czapka pełna, buff, owiewy (skarpetki zwykłe)

+1°C -> +10 °C – spodenki kolarskie, nogawki, kurtka/softshell, koszulka termiczna, rękawice pełne, czapka kolarska, buff, skarpety merino

+5°C -> +15 °C – spodenki kolarskie, nogawki, softshell, koszulka termiczna (tzw. chłodna), rękawice pełne, czapeczka kolarska, buff w kieszeni, skarpety merino

No i to chyba tyle. Tak naprawdę nie ma idealnego stroju, który by pasował każdemu. Marketingowe opisy z zakresami temperatur często mijają się z prawdą, dlatego przy zakupie traktujcie je z lekkim przymróżeniem oka. Uważam że najlepiej jest próbować różnych wariantów by znaleźć „złoty środek” w którym czujemy się komfortowo. A Wy w czym jeździcie?

Zobacz jeszcze to: